No i miałem rację!!!
10 lutego pisałem w Kamertonie:
„Jestem przekonany, że zapowiadany przez Stowarzyszenie na jesień Festiwal „Muzyka na szczytach” będzie wydarzeniem, które odniesie wielki, ponadregionalny sukces.”
Wystarczy spojrzeć na obrazek powyżej. Po kliknięciu w wyszukiwarce hasła „Muzyka na szczytach” pojawia się – bagatela – 151 tysięcy stron. Proszę sprawdzić. To ważna informacja dla potencjalnych sponsorów przyszłorocznej edycji zakopiańskiego festiwalu.
To wręcz niebywałe, że garstka entuzjastów skupionych wokół lekarskiego małżeństwa Danuty i Tomasza Sztenclów zdołała zorganizować festiwal, którego nie powstydziłyby się najważniejsze kulturalne stolice świata. Inaugurujący Festiwal Kronos Quartet z którego muzykami miałem okazję długo rozmawiać mówili, że kilkukrotnie już grali w Polsce, ale takiej atmosfery i takiego profesjonalizmu jeszcze tu nie doświadczyli. Jak miło usłyszeć, że dla Zakopanego w przyszłym roku porzucą amerykańskie Aspen, aby tu przyjechać z dziećmi na narty.
Wszystko zaczęło się od znakomitego eksperymentu filmowo muzycznego. Projekcja przedwojennego niemego filmu „Biały ślad” była preludium do festiwalu. Towarzyszyła jej specjalnie na te okazję skomponowana muzyka przez Macieja Jabłońskiego, znakomicie wykonana „na żywo” przez Cracow Clarinet Quartet
kliknij tutaj
Potem już każdy wieczór był wydarzeniem. Do samego końca Festiwal utrzymywał najwyższy poziom, a niedowiarki przecierały oczy ze zdziwienia.
Do historii przeszły rewelacyjne koncerty Vadima Gluzmana (Izrael), Evgenija Sinaiskiego (Rosja), Eyala Klessa (Rosja), Nami Ejiri (Japonia), Ewy Pobłockiej, Joanny Kozłowskiej, Rafała Kwiatkowskiego, Urszuli Kryger, Janusza Wawrowskiego, Marcina Zdunika, Bogumiły Dziel Wawrowskiej....
Wydarzeniem nie tylko pod Tatrami było rewelacyjne opracowanie „Harnasiów” Karola Szymanowskiego na kwartet smyczkowy, kwartet klarnetowy, kontrabas i perkusję.
Nie sposób po dwóch tygodniach opisać wszystkie wrażenia, doznania artystyczne i genialne interpretacje. Pointą niech będzie mój entuzjazm, który mam nadzieję jest do wyczytania pomiędzy linijkami tego tekstu. Czekam na II Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej „Muzyka na szczytach” w Zakopanem.
To już za 333 dni!
Tadeusz Deszkiewicz
Blog Eyala Klessa